Dziś przeżywamy uroczystość Wniebowziecia NMP – bliskie nam ze względu na to, że jest to święto maryjne. Polecamy rozważanie do Ewangelii na ten dzień

 

Łk 1, 39-56 „Działanie Ducha Świętego”

                Jak często w naszym życiu dzieje się coś, czego akurat bardzo potrzebujemy? Nie mówimy o tym nikomu i nagle otrzymujemy upragnioną nam pomoc czy słowa, które są dla nas znakiem o prawdziwości jakiejś rzeczy np. gdy jesteśmy smutni i nagle ni z tego ni z owego dostajmy pocieszającą wiadomość od bliskiej nam osoby, która nie wiedziała co się u nas dzieje. Albo gdy coś usilnie nam podpowiada byśmy czegoś dokonali choć my nie widzimy w tym sensu, a w późniejszym czasie okazuję się, że nasze czyny były dla kogoś potrzebnym drogowskazem. To wszystko co nam się przytrafia wielu ludzi zapewne nazwie zwykłym zbiegiem okoliczności. Ale tak naprawdę Tym, który sprawia, że wiemy co mamy zrobić w danej chwili jest Duch Święty – to On popycha nas do działania. Nieraz są to rzeczy których nigdy dotąd nie robiliśmy, albo jakaś ważna decyzja, której bez Niego baliśmy się podjąć.

Ważnym pytaniem które nam się tutaj wyłania i które każdy powinien sobie zadać w głębi duszy jest: czy w tym wszystkim co się dzieje w naszym życiu, wśród obowiązków, które stały się dla nas rutyną, zdajemy sobie sprawę z licznych darów, jakimi nas obdarza Duch Święty? Czy dostrzegamy Jego obecność? A może przez to, że On sam wymieniany jest dopiero jako trzeci w Trójcy Świętej to umknął nam gdzieś z pola widzenia? Jednak Duch Święty pokornie staje w cieniu i przeradza się jakby w mistrza drugiego planu i nie może umknąć naszej uwadze to, że mimo tego iż jest wymieniany jako ostatni, to ma szczególną i niepowtarzalną rolę w codziennym życiu każdego z nas.

Pomimo tego, że tak często zapominamy o Jego obecności, a może nawet pomimo zwątpień, że On na pewno działa, to jedna rzecz jest pewna – Duch Święty cały czas jest przy nas, obdarza potrzebnymi darami, wylewa obficie swe łaski. Może nie działa porywczo z rozmachem i w wielkim hałasie, ale bez pośpiechu, w ciszy, bardzo wytrwale kieruje nami i daje nam poczucie, że to co czynimy jest dobre, trafne i w późniejszym czasie przyniesie owocne skutki, które wcale nie muszą być zauważalne na pierwszy rzut oka.

W dzisiejszej Ewangelii mamy piękne świadectwo obecności i przykład tchnienia Ducha Świętego. Po radosnej wiadomości ogłoszonej przez archanioła Gabriela, Maryja udała się w pośpiechu do swojej krewnej, by podzielić się z nią nowiną. Może gdy wyruszała to gdzieś tam w jej sercu kryło się jeszcze ludzkie niedowierzanie, niezrozumienie, aż do momentu, gdy przestąpiła przez próg domu Elżbiety. Jej krewna, która przecież nic nie wiedziała o ciąży Maryi – nie było wtedy telefonów, poczty czy internetu 😉 – pod wielkim natchnieniem samego Ducha Świętego pozdrowiła Maryję słowami: „Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc Twojego łona”. Jak bardzo zaskoczona musiała być Matka Boża ze słów wypowiedzianych przez swoją krewną! Wcześniej dostała zapowiedź od wysłannika Bożego, a teraz dostaje także ludzkie potwierdzenie – dowód, że naprawdę dzieje się coś wielkiego. Po tych słowach, które były dla Maryi bardzo potrzebne w tamtej chwili, zaczęła wychwalać Boga radosnymi wersami Magnificat i już – dzięki działaniu Ducha Świętego – czuła pewność, że to, co zapowiedział Anioł, naprawdę ma się już niedługo wydarzyć.

Dzięki wielu przykładom z własnego życia, a także z opowiadaniom ludzi z mojego otoczenia wiem, że Duch Święty cały czas dokonuje cudów, które z początku wcale nie muszą być wielkimi rzeczami, ale później, pod dalszym Jego natchnieniem i dzięki naszemu zaangażowaniu, mogą przerodzić się w wielkie cuda! Nie wahajmy się każdego dnia prosić Go o to, by zsyłał nam potrzebne dary, dzięki którym się rozwijamy. On naprawdę chce nas hojnie nimi obdarowywać, ale to my musimy Mu pokazać, że jesteśmy otwarci na Jego działanie. Prośmy o obfite łaski, bo dzięki nim możemy wiele zdziałać. Dzięki Nasze działania pod natchnieniem Ducha mogą stać się potrzebnymi znakami i wsparciem dla innych, nam samym pomagają wzrastać w wierze, a czasem mogą wskazać nam talenty jakimi obdarzył nas Bóg. Pamiętajmy o tym, że Duch Święty może zesłać nam dary, których nigdy byśmy się nie spodziewali, ani których sami byśmy nie wymyślili. Jeżeli Jemu zaufamy i za Nim podążymy to nie będzie dla nas rzeczy niemożliwych i odkryjemy wiele nowych możliwości w nas samych, a także zaczniemy zauważać te najmniejsze cuda i za nie także dziękować.

Joanna Suchanecka


Więcej rozważań i komentarzy do Słowa Bożego znajdziecie w naszym czasopiśmie "Niepokalana"