Około wpół do dwunastej w nocy usłyszałam, jak ktoś mnie woła po imieniu: "Siostro Katarzyno!" Dziecko w bieli mówi do mnie:

"Chodź do kaplicy, Najświętsza Panna czeka na ciebie".

św. Katarzyna i Najświętsza Panna

Ubrałam się szybko i poszłam w stronę dziecka. Poszłam za nim. Wszędzie paliły się światła. Gdy weszłam do kaplicy, drzwi otwarły się ledwie dziecko dotknęło ich palcem. Świeczniki były zapalone jak na pasterkę. Nie widziałam jednak Najświętszej Panny. Dziecko zaprowadziło mnie do prezbiterium, tam uklękłam. Około północy dziecko powiedziało do mnie:
"Oto Najświętsza Panna. Oto Ona!"

Usłyszałam szmer, jakby szelest jedwabnej sukni. Piękna Pani usiadła w fotelu księdza Dyrektora. Dziecko powtórzyło mi zdecydowanym głosem:
"Oto Najświętsza Panna".

Wówczas jednym skokiem znalazłam się przy Niej, u Jej stóp, na stopniach ołtarza, opierając ręce na Jej kolanach.
Pozostałam tak, nie wiem jak długo. Przeżyłam najsłodszy moment mego życia.

Najświętsza Dziewica powiedziała mi,  jak powinnam odnosić się do mego spowiednika i powierzyła mi wiele spraw…

"Moje dziecko, Bóg pragnie powierzyć ci misję. Będzie ona powodem wielu trosk, ale pokonasz je, mając świadomość, że czynisz to na chwałę Bożą. Napotkasz sprzeciw. Ale otrzymasz łaskę. Nie obawiaj się. Zobaczysz pewne rzeczy. Zdaj z tego sprawę. Twoim modlitwom towarzyszyć będzie natchnienie…
Przychodź do stopni tego ołtarza. Tutaj łaski spłyną na każdego, kto o nie prosi z ufnością i żarliwością. Zostaną rozlane na wielkich i małych.
Dziecko moje, lubię udzielać łask, zwłaszcza Zgromadzeniu. Bardzo je kocham.
Pragnę, aby założono Stowarzyszenie Dzieci Maryi. Udzielę mu licznych łask."

 

Dziś kolejna rocznica Pierwszego Objawienia św. Katarzynie, które miało miejsce w nocy z 18 na 19 lipca 1830r. Ten dzień świętujemy także jako rocznicę powstania naszego Stowarzyszenia. Z tej okazji życzymy wszystkim członkom dużo radości z bycia w JMV i zapraszamy do modlitwy za wstawiennictwem św. Katarzyny i Niepokalanej.